Wycieczka młodzieży z OHP 7-28 do Muzeum Powstania Warszawskiego
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Hufiec Pracy 7-28 przy Zespole Szkół nr 27 w Warszawie kontynuuje realizację programu kulturalno-oświatowego pt. „Pamiętamy 1939 - 75. rocznica wybuchu II Wojny Światowej”.
Po Muzeum Historii Żydów Polskich przyszła kolej na bodajże najważniejsze w tym cyklu Muzeum Powstania Warszawskiego, które uczestnicy hufca zwiedzili w piątek, 10.10.2014 r. Placówka ta, otwarta w 60-tą rocznicę wybuchu Powstania, należy do najmłodszych i zarazem najnowocześniejszych w Polsce. Zadziwia rozmach i obszerność ekspozycji skupionych w niewielkiej kubaturze budynku dawnej (początek XX w.) elektrowni tramwajowej mieszczącej się u zbiegu ulic Przyokopowej i Grzybowskiej w dzielnicy Wola.
Niezatarte piętno na psychice zwiedzających odciskają doznania wywołane przez połączenie historycznych eksponatów, sugestywnej scenografii, narzędzi multimedialnych, światła i dźwięku. Już po chwili goście mimo woli wczuwają się w powstańczą rzeczywistość. Autentyczny bruk uliczny pod stopami obok zgruzowanych kamienic lub zainscenizowane przejście kanałem (gdzie na szczęście nie czuć odoru ścieków, ale klaustrofobiczna ciasnota i tak daje do myślenia), to nie jedyne elementy wyzwalające silne wrażenia.
Sale kolejno prowadzą przez wystawę zgodnie z chronologią wydarzeń z 1944 roku. Zatem najpierw wybuch Powstania - godzina „W”, kalendarium walk, codzienność walczącej Stolicy, a wreszcie upadek Powstania, kapitulacja i wypędzenie ludności. Nie unikając trudnych tematów, w wyróżnionym Miejscu Pamięci, umieszczono mogiły powstańcze.
Wrażenie robi już sama statystyka: w metropolii liczącej we wrześniu 1939 roku ok. 1.300.000 mieszkańców pozostało w październiku 1944 r. mniej, niż 1000 osób.
Sale tematyczne zapoznały uczestników wycieczki z pracą powstańczej Poczty Polowej oraz łącznością radiową i działalnością powstańczej rozgłośni radiowej. Jest też unikatowa w Polsce Sala Małego Powstańca, gdzie najmłodsi zwiedzający mogą uczyć się historii oglądając teatrzyk powstańczy czy wcielając się w rolę harcerskich listonoszy i sanitariuszek. Mają tutaj do zabawy repliki dawnych zabawek, gry planszowe i puzzle również związane z Powstaniem.
Bardzo silnym akcentem jest sala mieszcząca zrekonstruowany samolot B-24J Liberator (w skali 1:1) oraz wystawę poświęconą akcji alianckich zrzutów zaopatrzenia dla walczących Powstańców.
W kinie Palladium wyświetlane są trzy powstańcze kroniki filmowe Biura Informacji i Propagandy AK, pokazywane w czasie Powstania.
Dla kontrastu zaaranżowano salę „Niemcy”, przedstawiającą Powstanie widziane oczami tych, przeciwko którym wybuchło.
W Parku Wolności okalającym budynek Muzeum głównym elementem jest Mur Pamięci z wyrytymi nazwiskami blisko jedenastu tysięcy Powstańców, którzy polegli w walkach w sierpniu i wrześniu 1944 r. W centralnej części Muru zawieszony jest ważący ponad dwieście kilo dzwon "Monter", poświęcony gen. bryg. Antoniemu Chruścielowi, dowódcy Powstania Warszawskiego. Niekończący się ciąg nazwisk poległych skłonił zwiedzających do chwili zadumy i refleksji.
Wiedzę o wydarzeniach sprzed 75 lat poszerzyła lekcja pt. „Powstańczy dzień powszedni” poświęcona życiu codziennemu żołnierzy i ludności cywilnej w walczące Warszawie. Uczestnicy zajęć poznali warunki bytowe warszawiaków i ich potrzeby życiowe. Prowadząca ukazała sytuację rodzin i rolę kobiet w Powstaniu. Omówiono też uroczystości religijne i wydarzenia kulturalne w walczącej Stolicy. Młodzież przeglądała zdjęcia, wysłuchała relacji i przeczytała fragmenty powstańczych pamiętników.
Żywą dyskusję wywołało obejrzenie trójwymiarowego filmu „Miasto ruin”.
W 66-tą rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego odbyła się premiera pierwszej w Polsce cyfrowej rekonstrukcji miasta zniszczonego podczas II wojny światowej. Film powstały w firmie Platige Image, to ponad pięć minut symulacji lotu „Liberatora” nad zniszczoną i wyludnioną Warszawą z 1945 roku. Obraz w sugestywny sposób oddaje grozę i skalę zniszczeń stolicy po II wojnie światowej dając pełne wyobrażenie, jak tuż po zakończeniu wojny naprawdę wyglądała Warszawa i z jakich ruin musiała się podnosić.
Komentarze pełne uznania i podziwu cisnęły się na usta chyba wszystkich uczestników tej przejmującej lekcji bolesnej historii Warszawy i Polski. Pogłębienie jej zrozumienia, to w dużej mierze zasługa Jana Ołdakowskiego, dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego, dzięki którego wizjonerskim wysiłkom młodzież z hufca 7-28 mogła czerpać wiedzę wprost ze źródła, o co dziś coraz trudniej. Kolejne punkty programu K-O zapowiadają się nie mniej interesująco.
Zdjęcia z wycieczki znajdziesz w Albumie fotograficznym.
Zdjęcia i tekst: Modesta Topola - Orlińska